Hodowla SYBERJON*PL zrzeszona jest w stowarzyszeniu CCF w Przecławiu (www.catclubfeniks.pl) będącym członkiem  Felis Polonia (www.felispolonia.eu) należąca do FIFe www.fifeweb.org.   

Jesteśmy członkami portalu, www.pik.nets.pl, który promuje rasę kotów syberyjskich i zrzesza jej miłośników.

Podjęcie decyzji o hodowli, to dość poważny i odpowiedzialny krok. To nie same wystawy, gdzie naszym pupilom należy się wiele wyrozumiałości i cierpliwości, bo to one muszę godzić się na nie, robiąc to dla nas, ale również powoływanie nowego życia. Czasem lepiej kupić odchowanego kociaka, niż borykać się z problemami hodowlanymi, a wierzcie mi nie jest ich mało, bo nawet poród kotki nie musi być łatwym przyjściem kociąt na świat. Martwimy się przecież o zdrowie kotki, którą kochamy. Problemy są, ale jest też radość z dawanego szczęścia innym, bo taki kociak, który wyrośnie kiedyś na dużego kocurka lub kotkę, czyż nie jest miłością dla jego nowego domku i jego opiekunów? 

Moja hodowla istnieje od 2005 roku, pierwszy raz pojechałam na wystawę w czerwcu do Krakowa z Foxy, tam też zdobyła licencję hodowlaną i za rok , kiedy miała już ukończone dwa lata urodziła kociaki. Był to mój pierwszy miot. Piszę o tym, aby pokazać, iż podejmowane decyzji w hodowli są długotrwałe, należy je przemyśleć i zastanowić się nad nimi, by nie tracić wielu lat pracy. 

Kocham rasę syberyjską i bardzo interesuje mnie zachowanie kotów. Jestem jedną z osób, które założyły NEVACLUB, który powstał w celu uznania i promowania rasy NEM, gdyż ich kolor (kolor point) nie był uznany i koty syberyjskie o tej odmianie barwnej nie mogły w pełni uczestniczyć w wystawach, nie mogły zdobywać certyfikatów, ani być nominowane do BIS, czyli jednym słowem, na wystawach nie doceniano ich piękna. Jestem jedną z osób, które owego czasu postanowiły coś z tym zrobić i założyły ten klub. Neva Masquerade zostały uznane jako rasa siostrzana kotów syberyjskich, co wtedy uważałam za rozsądne rozwiązanie dla syberyjczyków i i ich hodowców. Jednakże mała garstka hodowców NEM była skłonna do wspólnej współpracy, każdy hodowca chciał iść swoją drogą i klub przestał istnieć. Zrobiliśmy dla rasy syberyjskiej bardzo ważną rzecz, ale czy była to prawidłowa decyzja? Czyż nie lepiej by było gdyby nevy były uznane jako kolor, tak jak jest to w innych organizacjach? Każdy hodowca powinien mieć na ten temat swoje zdanie i każdy hodowca ma szansę się wykazać. Ja zauważyłam jedno, że mimo określonego standardu NEM  w standardzie SIB, koty widać na wystawach różne i w różnym kierunku hodowcy idą, nie ma wspólnego celu. Wypłynęło też wiele pseudo hodowli, z którymi ciężko walczyć. 

Zresztą każdy ma inny cel w swojej hodowli, ja nie nastawiam się na zysk, gdyż działając jak ja zarobić się na tym nie da.